Niekończąca się opowieść…

Znalezione obrazy dla zapytania totalitaryzm

 

W XX wieku mieliśmy do czynienia z dwiema totalitarnymi ideologiami, które czerpały z religijnych zaczerpnięć.
Komunizm, który z chrześcijaństwa wyciągnął dosyć pospolitą u mas chęć, by ktoś nami się opiekował, leczył nas, nauczał i prowadził. To co w religii było otoczką dla wartości, w tym systemie stało się wartością samą w sobie i pretekstem do walki z prawdziwymi wartościami (i porządkiem na nim opartym).
Po sporządzeniu instrukcji ideologicznej (świeckiej bibli Marksa i Engelsa), i przeprowadzeniu prób sterowania masami w sytuacjach uliczno-rewolucyjnych (Wiosna Ludów), rozpoczęto przygotowania terenu do działań rewolucyjnych (czyli wybuchu wojny angażującej i wyczerpującej społeczeństwo, by łatwo porwało się fali powszechnej rewolucji i „wyzwolenia”, a przy okazji obaliło resztki starej władzy dynastycznej.

Wybór zarzewia rewolucji był wręcz naturalny–Rosja carska była mocarstwem niezależnym od bankierów, io potężnych zasobach i sile, a nadto niepokornym (była gotowa do interwencji w amerykańską wojnę secesyjną) więc by przypadkiem po raz kolejny nie namieszała i nie zapsuła misternego planu (jak za Napoleona), trzeba było ją zneutralizować (i wywołać jednocześnie ognisko rewolucji mającej ogarnąć cały świat).
Do tego świetnie nadawały się też animozje niemiecko-rosyjskie (naturalny konflikt interesów) i tak kajser niemiecki zapłacił niemieckimi pieniędzmi za coś co wyglądało na działanie w interesie niemieckim (wywołanie rewolucji na tyłach wroga), a w rzeczywistości zmiotło stary porządek w Europie (zapomniał lub nie potrafił wyciągnąć wniosków, że podobny błąd popełniła Anglia, gdy finansowała rewolucję francuską, tam władza „proletariatu” zakończyła odwieczną rywalizację, ale i wsparła emancypację Stanów Zjednoczonych, czyli swoje drugie państwo wykonawcze, które było początkiem końca hegemoni brytyjskiej korony).

Po wojnie wiadomo, mieliśmy europejskie masy „podgrzane” i gotowe na przyjęcie bratniej pomocy rewolucyjnej… Niestety ( dla planistów) po raz kolejny dał znać o sobie polski żywioł narodowowyzwoleńczy-lata rozbudzania tożsamości narodowej przez endecje, tradycyjne poszanowanie wolności i prawa do samodecydowania, dały efekt…
Przez chwilę bagatelizowano nas jako młode i słabe państwo, dano nawet państwowość bez przywiązywania większej uwagi do jego granic, wychodząc z założenia że to tylko tymczasowo… Wbrew jednak nadziejom, i blokadzie pomocy dla nas, udało się nam odeprzeć atak nawały rewolucyjnej-plany trzeba było odłożyć na później, tym razem jednak staranniej zająć się kwestią polską…

Okres międzywojenny, to czas powstania kolejnej zbrodniczej ideologii-nazizmu. Na podbudowie talmudycznej idei narodu wybranego i pogardy wobec innych, czerpiąc z faszystowskich wzorców organizacji państwa (z których także korzystała w II RP sanacja, jak i administracja w Stanach), powstała III Rzesza, jej podstawowe zadanie, to dokończenie jednoczenia Europy pod jednym panowaniem oraz być może kontra w stosunku do ZSRR (po śmierci Lenina władzę przejmuje Stalin, który jest bardziej etatystą jak rewolucjonistą-niszczy frakcję rewolucyjną i tworzy dominatę niczym car, być może zaczął grać na własną rękę).
Sprawa Polska będzie jednoczyć dwóch wrogów, być może dostali w tej sprawie instrukcje, a Stalinowi było ich realizowanie na rękę. Kiedy Piłsudski proponuje wojnę prewencyjną przeciwko Hitlerowi, w związku z łamaniem przez niego postanowień traktatu wersalskiego, i nikt nie podejmuje tematu, stało się jasne że traktat ten stał się martwy, a wszystkie jego punkty będą w miarę potrzeby kwestionowane przez zainteresowane strony.

Po przeprowadzeniu „akcji polskiej” wzdłuż terenów pogranicznych przez ZSRR, bez żadnej reakcji ze strony Warszawy, wiadomo że Polska zeszła do biernej obrony i straciła jakąkolwiek incjatywę-późniejsza kaskada błędnych decyzji tylko to potwierdza (odrzucenie sojuszu z Pragą, wejście na Zaolzie, „martwy” sojusz z Paryżem i Londynem, spalenie i wysadzenie kilkuset cerkwi na Kresach w 38r, porzucenie akt wywiadu wojskowego, niewypowiedzenie wojny ZSRR, to objawy degrenalody lub mocnej inflirtacji i działalności osób realizujących odmienne od polskich interesy).
Tym razem okupanci skrupulatnie przystąpili do realizacji niszczenia polskiej woli walki i wolnościowej tradycji. Akcje AB, masowe egzekucje, Katynie i inne znane i nieznane nam fakty–po raz kolejny warstwy świadome i niepokorne zostały wytrzebione. Lata stalinizmu i PRL dołożyły swoje.

W Euroazji mieliśmy dwie potęgi-jedną opartą na ideologii talmudycznej czyli narodowej, drugą na bardziej uniwersalnym, internacjonalistycznym podejściu-w sojuzie ludziom łatwiej jest się identyfikować z państwem, niż takim Holendrom lub Francuzom z III Rzeszą.
Dochodzi do nieuniknionej wojny, ale wynik (poparcie USA) może być tylko jeden-nazizm zrobił swoje, nazizm może odejść (po drodze jeszcze zamarkuje lub faktycznie wymorduje trochę żydowskiej biedoty, by dać pretekst do powstania państwa Izrael–tu też łatwo można zmanipulować dygnitarzami, wystarczy rzucić hasło „żydzi/USA nas zdradzili, zaczeli popierać Stalina-zemścijmy się”).

Po wojnie mamy kadłubową Wielką (już tylko z nazwy) Brytanię, USA powiększają się o terytorium zachodniej Europy, którą rozbudzają gospodarczo planem Marchalla (po co im zgliszcza? kolonie mają przynosić zyski, a nie generować koszty).
Nauczeni doświadczeniem III Rzeszy zachowują pozory państw narodowych, by obywatele sądzili że odbudowują „swój”kraj i byli bardziej wydajni (oraz podatni na manipulację).
Ponieważ nikt na zachodzie nie przeprowadzał akcji AB, trzeba powołać „lewicowe” bojówki, które skutecznie eliminują i zastraszają polityków (Aldo Moro i inni), dodatkowo dług wdzięczności wobec Waszyngtonu oraz zagrożenie ze strony sowietów, pozwala im całkowicie spacyfikować i okupować te posiadłości w białych rękawiczkach.
W pewnym momencie stwierdzono, że nawet Niemcom się należy „państwo” (czyli kadłubek z flagą, hymnem, reprezentacją i krzesłem w ONZ).

Ale idea nadal żywa, nie można tak trzymać ludzi w kłamstwie, więc trwają prace nad Unią Europejską-idea zjednoczenia wszystkich ludzi nadal żywa. Jak mocno ludzie są jednalk wobec niej sceptycznie nastawieni, pokazał jednak przykład eurokonstytucji-mimo że zaczęto od krajów najmocniej zaangażowanych, to negatywny wynik referendum we Francji i Holandii pokazał, że w czasach dobrobytu i spokoju (2004 rok), ludzie nie chcą się sami z siebie pozbywać granic i uprzedzeń (które są sztuczne, irracjonalne i tak naprawdę ich już nie ma…)
Po cichu, pod nazwą Traktatu Lizbońskiego wprowadzono to co miało wejść w eurokonstytucji, a na potrzeby mas trzeba wrócić do koncepcji niepokojów, zagrożenia, wojen i kryzysów… mamy więc zaraz kryzys gospodarczy (2008) i nakręcanie kolejnych zagrożeń.
Politycy krajowi mają wszystkim zochydzić władze państwowe i prowokować kolejne fale niezadowolenia swoimi wypowiedziami i poczynaniami.
Klasy polityczne odchodzą powoli do lamusa, na ich miejsce pojawiają się kolejne ruchy obudzonych, niezadowolonych, społeczne czy apolityczne 🙂to tak jak by księża deklarowali neutralność światopoglądową…

Kolejne propozycje ustaw i umów (CETA; TTIP) mocno ingerujące w wolność i swobody obywatelskie sondują, co można zrobić, by wywołać falę oburzenia społecznego, na której można by osadzić Nowy Porządek.
Kolejne posunięcia i wręcz obraźliwe czy bezczelne deklaracje (np: Brukseli wobec państw grupy wyszehradzkiej) są tym elementem podgrzewania atmosfery… Jednak lata hodowania tłuszczy i posłusznej w swej masie grupy konsumentów doprowadziły do totalnej apatii i bierności politycznej (wynikającej też z poczucia beznadziejności-braku nadzieji i wiary w zmiany).

Na Islandi trwa eksperyment socjologiczny (stąd totalny brak informacji, co tam się tak naprawdę dzieje-poza tym to dosyć specyficzny kraj i ciężko by służył NWO jako dobry przykład dla rządów światowych)
Ciężko powiedzieć jak to wszystko się skończy, bo oni swoich planów nie porzucą, a my mamy do wyboru działać świadomie, lub czekać na kolejną burzę wichrów,. niepotrzebnie przelewaną krew i cierpienia niewinnych osób….

Wygląda na to, że ta bierność to dobra podstawa do rządów silnej ręki, opartych na sprawiedliwym prawie i uczciwym aparacie państwowym.
Bezwzględnej walce z bandytyzmem, ale nie narzucaniu własnej woli uczciwym osobom-poszanowaniu ich wolności.
Bez odnoszenia się wyłącznie do tego co było, ale przede wszystkim do tego co jest.

Demokracja umarła śmiercią naturalną w ostatnich referendach szwajcarskich, i jest już trupem.

Pozostaje jedynie oddać ludziom jak najwięcej władzy nad swoim życiem w ich ręce (niech decydują i ponoszą konsekwencje), a państwo nakierować na obronę ich prawa do życia i wolności, a nie na obronę przed konsekwencjami decyzji , które sami podejmują.
Stworzenie i nadzorowanie transparentnej przestrzeni publiczno-prawnej, gdzie każdy będzie miał takie same prawa, i z tych praw mógł samodzielnie korzystać.
By każda osoba próbująca ograniczać czyjąś swobodę obrywała po łapach, a każdego kto skrzywdzi drugą osobę, spotykała taka krzywda, by nikomu nie przyszło do głowy powtórzyć takiego czynu.

Tego nam najbardziej brakuje-normalności, i o to walczyli nasi przodkowie pod różnokolorowymi sztandarami. O wolność naszą i waszą…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s