takie tam :)

Pogaństwo to podporządkowanie człowieka kultowi materialnemu-czyli oddawanie czci przedmiotom i stawianie w hierarchii, ponad życie i wolność człowieka jakiś innych elementów, którym ten ma służyć sobą (życiem swoim)—na ile się orientuje, to takich świątyń trochę już w Polsce stoi, i to nie tylko stricte religijnych 🙂

 

Ukryj 18 odpowiedzi
David W. Drożdż
David W. Drożdż Wystarczy synteza imienia głównego bożka pogan słowiańskich i wszystko jasne p.Sebastianie

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak Sądzę Davidzie (darujmy sobie tych panów), że ważniejsze od opakowania czy imion, są w religiach wartości-a te chrześcijaństwo i stare słowiański wierzenia mają nieprzypadkowo bardzo bliskie. Nieprzypadkowo, bo obydwa systemy opierają się na wartościach uniwersalnych (prawie naturalnym), a co za tym idzie, postulują powszechną równość i wolność człowieka. W obudowie mistycznej mamy pewne różnice wynikające z genealogi.W słowiańszczyźnie idzie to „od dołu”, w chrześcijaństwie mamy odgórną linię ingerencji bożej-ale i tu i tu mamy zachowaną pełną hierarchię, w przeciwieństwie do mitologii greckiej czy rzymskiej pełnych swarów i kłótni „boskich” (jak na republikę i demokrację przystało 🙂 ).

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Sebastian imiona czy opakowania sa bardzo ważne wbrew pozorom i warto być wyczulonym na to.Co napiszesz mi w takim razie o światowidzie czyli tym glównym bóstwie Słowian.

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak David W. Drożdż Nie interesuje mnie on nic, podobnie jak trygławy i inne. Nie interesuje mnie również, czy Maryja była dziewicą, ani czy zwierzęta były w stajence (temat ostatniej pracy przedostatniego papieża.na szczęście już na emeryturze). Podobnie jak nie interesuje mnie konstytucja i jej zapisy, a jedynie to, jak państwo działa w realizacji swoich zobowiązań wobec obywatela (stanie na straży prawa i wolności). Nie pozwalam sobie wmówić jakiś podziałów prawica-lewica, czy socjalizm-kapitalizm, bo są nam narzucone i nie prowadzą nigdzie-wręcz przeciwnie, odciągają naszą uwagę od prawdziwych problemów (antymoralności) oraz jedynego podziału (na uczciwych ludzi i bandytów).

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Światowid -niosacy światlo-po łac.lucyfer..myśle ze dobry przyklad jak wazne sa imiona i opakowanie..Ktoś nieswiadomy pójdzie sobie do takiej światyni i nieświadomie bedzie czcił diabla..zreszta slowa KTO NIE MODLI SIE DO BOGA MODLI SIE DO SZATANA TU WYSTARCZĄ

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak David W. Drożdż Siedzisz w symbolice i to jest całkowicie niepotrzebne, a nawet mylące. Za PRLu mieliśmy biało-czerwone flagi na urzędach państwowych, ale to wcale nie oznaczało tego samego, co biało-czerwone opaski AKowców czy powstańców śląskich. Wróg często przychodzi pod przykrywką symboli, i łatwo może zmylić osoby tym się kierujące-osoby patrzące na wartości nie da się zmylić, bo nawet szatan traci całą szatańskość, pozostając wiernym wartością 🙂 Co do świątyni, jak ktoś potrzebuje świątyni, by się modlić do boga, to już jest daleko od chrześcijaństwa. W słowiańskich wierzeniach, w świątyniach składano ofiary bogom (kapłanom), a w chrześcijaństwie świątynie służyły do spotkań osób tworzących daną wspólnotę (i przy okazji wspólnie się pomodlić, ale przy okazji-bo kto nie widzi boskiego stworzenia w drugim człowieku, albo zamyka boga w murach kościoła, ten nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem).

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Wiesz co..nic o mnie nie wiesz i oceniasz mnie ze siedze w symbolice..a ja jestem jak najbardziej praktykiem😊Uczestniczyłem i byłem świadkiem wielu egzorcyzmów ludzi którzy bezwiednie oddawali cześć demonom..widzialem ich uwolnienia i słyszałem świadectwa jak wdepnęli w te szatańskie g..Naprawde słowa takiego domorosłego teoretyka jak Ty nie robia wrażenia..tym bardziej że nadto często wstawiasz sie w role Boga oceniając kto ile ma wspolnego z chrześcijaństwem..nie Tobie to chłopie oceniać

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Jesli moge spytac o Twoje wyznanie?Ja jestem Katolikiem..a Ty?

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak David W. Drożdż Wiem tyle o Tobie, ile sam mi powiesz 🙂 Ze światowida robisz lucyfera, a czy Jezus nie jest także niosącym światło? Co jest złego w oświeceniu? Lepiej nie wiedzieć, jak próbować zrozumieć? Domorosły teoretyk to kolejne określenie-wytrych. Potrafisz samodzielnie myśleć, czy tylko powtarzasz za kimś czyjeś przemyślenia? Widać że raczej masz z tym problem, bo potrzebujesz szufladkować ludzi-to pytanie o wyznanie jest właśnie takim kategoryzowaniem ludzi, wrzucaniem ich w opisane przegródki. Nie muszę być bogiem, by wiedzieć co jest, a co nie chrześcijaństwem–mamy do tego wyraźne wskazówki, a jak uczciwie poświęcisz chociaż pół dnia w tygodniu na przemyślenia z tym związane, to za rok-dwa, dojdziesz do takiej samej wprawy.

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Dowiem sie jakiego jestes wyznania..ja jestem fair mówiac Ci o swoim Ty chyba nie będziesz go ukrywal?

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Tu masz ze słownika skopiowane skoro moje wiadomości nie sa wystarczające dla Ciebie Lucyfer. Po łacinie „niosący światłość”. W starożytnym Rzymie termin ten stosowany był do określenia Gwiazdy Porannej, czyli planety Wenus widocznej nad horyzontem przed wschodem Słońca. Słowo było dosłownym tłumaczeniem greckich eosphoros (eώσφορος) – „niosący świt” lub phosphoros (Φώσφορος) – „niosący światło”.

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak W czym jesteś fair? Mnie w ogóle Twoje wyznanie nie interesuje. Rozmawiam z Tobą, a nie z jakąś religią. Nie identyfikuję się poprzez wyznanię, ale poprzez siebie. Po co kopiujesz encyklopedie, skoro nie możesz mi powiedzieć, co w tym oświeceniu jest złego? żeby było łatwiej, to możesz zacząć od lucyfera-co w nim jest złego? Myśl, a nie kopiuj-wtedy nauczysz się wykrywać zło pod każdą postacią, niezależnie od tego, jak bardzo będzie schowane.

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Tu masz głowny bóg Słowian niosacy im wiedzę i światło -ŚWIATOWID – (Światło-wid, Svetowid, Svantewid, Swetłowed) bóg o kilku obliczach, czczony przez Słowian, (Lechitów). Uważany za boga najwyższego – pana niebios, wojny, płodności, urodzaju i wiedzy. Utożsamiany z czczonym na Rusi Trygławem

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak Co jest złego w niesieniu światła? I co takiego zrobił lucyfer, że jest uważany za synonim zła?

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Czlowieku nie obracaj kota do góry ogonem nie piszemy o oświeceniu..Postudiuj religioznawstwo i teologie jak ja to nie bedziesz bzdur wypisywal.Jesli sie wstydzisz swojego wyznania to nie pisz jesli nie potrzebujesz światyni nie chodz..jesli chcesz oddawać poklony lucyferowi oddawaj..mnie to wszystko jedno..rozumiesz?Poprostu dziele sie swoim doświadczeniem z zakresu zagrożeń duchowych i dziele sie z tym z innymi ludżmi..Kto chce może skorzystać kto nie chce nie zmuszam..Nie chcesz?To odejdz..mnie nie interesuje kompletnie co myślisz o tym co ja pisze..

 

David W. Drożdż
David W. Drożdż Wiesz co człowieku..jeśli ty sie pytasz czemu lucyfer jest synonimem zla to NIE GNIEWAJ SIĘ ale albo jesteś głupi albo nudzi Ci sie i nie masz z kim popisać więc wywołujesz gównoburzę w komentarzach..Ja kończe na tym beznadziejna dyskusje bo szkoda mojego czasu na troli..Ty jesteś z tych którzy choćby skały srały musza mieć ostatnie zdanie więc ustępuje Ci i napisz ostatni komentarz..😁
Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak Od początku czepiasz się tego „niosącego światło”, a nawet nie rozumiesz o kogo (i o co) chodzi. Boisz (?) się lucyfera, i nawet nie wiesz dlaczego. I Ty mnie wysyłasz na jakieś studia? 🙂Potrzebujesz świątyni by pomodlić się do boga (nie kojarzę żadnej znanej religi, która by nie miała boga wszechmogącego-ale Ty podajesz się za…katolika 🙂 ) Nie interesuje Cię co ja myślę o Twoich słowach (i Ty chcesz komuś pomagać-sam potrzebujesz pomocy), to znaczy że nie potrafisz prowadzić dyskusji ani krytycznych uwag. Krytyka to nie hejt, tylko wskazanie gdzie coś jest źle-to jest forma pomocy dla drugiej osoby. Aha, i wszystko co robimy (mówimy, piszemy,etc) świadczy o nas, i buduje nasz obraz w oczach drugiego człowieka, a nie to co chcemy mu przedstawić jako swój bilbord (wyznanie pochodzenie, etc). No i ja sią nie gniewam, cieszę się że mogłem pomóc. Jak nie od razu, to kiedyś być może wrócisz do tej rozmowy. pozdrawiam 😉

 

Sebastian Jarczak
Sebastian Jarczak Nom i jeszcze zostałem trolem 🙂 masz poczucie humoru..

Po nitce do kłębka…

 

Zdjęcie użytkownika Sebastian Jarczak.

Pomiędzy przygotowaniami świątecznymi, a rozmowami o niedawnych zamachach, jeśli mamy chwilę czasu, pomasujmy swoje szare komórki i zastanówmy się, kto stoi za tymi zamachami?

Co takie zamachy dają Arabom czy muzułmanom???
Jakie odnoszą z tego korzyści i kto jest ich celem???

Po owocach (korzyściach) ich poznacie…

Te zamachy nie przynoszą żadnych korzyści muzułmanom-byłyby takie, gdybyśmy okupowali ich terytorium i były elementem walki narodowowyzwoleńczej, wtedy świadczą o oporze, i uderzenia w skupiska okupantów jest uzasadnione.
W tym wypadku nie ma uderzeń w struktury państwowe, tylko w skupiska cywili, czyli ci islamiści walczą nie z państwem, tylko ze…społeczeństwem i to zupełnie bez powodu (bo to społeczeństwo nie jest ich przeciwnikiem, ba sami są jego integralną częścią).
Na dodatek nie odnoszą z tego żadnych korzyści, wręcz przeciwnie, podnoszą się tylko nastroje antyislamskie. Więc o co tu chodzi?

Doszliśmy do momentu, gdy możemy zacząć w końcu szukać, osób stojących za zamachami, patrząc po korzyściach płynących z nich.
Zamachy są skierowane w cywilów, więc ich celem nie jest państwo a społeczeństwo-skoro tak, to stoi za nimi ktoś, dla kogo przeciwnikiem są ludzie, a nie struktury państwowe (bo te ma pod kontrolą?).
Bezpośrednim efektem tych wydarzeń jest wzrost nastrojów antyislamskich, ale i strach zwykłych ludzi-daje ten wzrost przyzwolenie społeczne na stosowanie wzmożonej kontroli (pod przykrywką bezpieczeństwa), jak i wprowadzania patologicznych zmian prawnych (zakaz używania burek, budowania i używania meczetów, etc) uderzających w wolność zwykłych obywateli-mało kto ma świadomość, że te przepisy dają podstawę do likwidowania KAŻDEJ religii (antyislamskość jest wyłącznie jednym z możliwych zastosowań).
To czysto instrumentalnie traktowanie islamu jako przykładu, dokąd prowadzi fanatyzm religijny, a ci terroryści, autentyczni fanatycy religijni, także są wykorzystywani instrumentalnie-takich jak oni fanatyków i idiotów jest wielu, jednak idioci nie są w stanie zaplanować, zdobyć broni i przeprowadzić takiego zamachu samodzielnie. To tylko pionki, których prymitywna wiara i gotowość do poświęceń jest przez kogoś wykorzystywana.

Komu zatem zależy na sterroryzowaniu społeczeństwa?
Kto jednocześnie posiada kontrolę nad organami państwowymi (i samymi państwami), nie pozwalając by ucierpiały wskutek zamachów?
Komu wreszcie zależy na wzroście napięcia pomiędzy islamem a chrześcijaństwem, europejczykami a arabami, i wykorzystywaniu tych antagonizmów do wprowadzania rozwiązań prawnych zabraniających obnoszenia się ze swoją religią (jak i docelowo zamknięcia możliwości jej grupowego praktykowania).

Odpowiedź na te pytania, da nam odpowiedź KTO stoi za tymi zamachami.

Niekończąca się opowieść…

Znalezione obrazy dla zapytania totalitaryzm

 

W XX wieku mieliśmy do czynienia z dwiema totalitarnymi ideologiami, które czerpały z religijnych zaczerpnięć.
Komunizm, który z chrześcijaństwa wyciągnął dosyć pospolitą u mas chęć, by ktoś nami się opiekował, leczył nas, nauczał i prowadził. To co w religii było otoczką dla wartości, w tym systemie stało się wartością samą w sobie i pretekstem do walki z prawdziwymi wartościami (i porządkiem na nim opartym).
Po sporządzeniu instrukcji ideologicznej (świeckiej bibli Marksa i Engelsa), i przeprowadzeniu prób sterowania masami w sytuacjach uliczno-rewolucyjnych (Wiosna Ludów), rozpoczęto przygotowania terenu do działań rewolucyjnych (czyli wybuchu wojny angażującej i wyczerpującej społeczeństwo, by łatwo porwało się fali powszechnej rewolucji i „wyzwolenia”, a przy okazji obaliło resztki starej władzy dynastycznej.

Wybór zarzewia rewolucji był wręcz naturalny–Rosja carska była mocarstwem niezależnym od bankierów, io potężnych zasobach i sile, a nadto niepokornym (była gotowa do interwencji w amerykańską wojnę secesyjną) więc by przypadkiem po raz kolejny nie namieszała i nie zapsuła misternego planu (jak za Napoleona), trzeba było ją zneutralizować (i wywołać jednocześnie ognisko rewolucji mającej ogarnąć cały świat).
Do tego świetnie nadawały się też animozje niemiecko-rosyjskie (naturalny konflikt interesów) i tak kajser niemiecki zapłacił niemieckimi pieniędzmi za coś co wyglądało na działanie w interesie niemieckim (wywołanie rewolucji na tyłach wroga), a w rzeczywistości zmiotło stary porządek w Europie (zapomniał lub nie potrafił wyciągnąć wniosków, że podobny błąd popełniła Anglia, gdy finansowała rewolucję francuską, tam władza „proletariatu” zakończyła odwieczną rywalizację, ale i wsparła emancypację Stanów Zjednoczonych, czyli swoje drugie państwo wykonawcze, które było początkiem końca hegemoni brytyjskiej korony).

Po wojnie wiadomo, mieliśmy europejskie masy „podgrzane” i gotowe na przyjęcie bratniej pomocy rewolucyjnej… Niestety ( dla planistów) po raz kolejny dał znać o sobie polski żywioł narodowowyzwoleńczy-lata rozbudzania tożsamości narodowej przez endecje, tradycyjne poszanowanie wolności i prawa do samodecydowania, dały efekt…
Przez chwilę bagatelizowano nas jako młode i słabe państwo, dano nawet państwowość bez przywiązywania większej uwagi do jego granic, wychodząc z założenia że to tylko tymczasowo… Wbrew jednak nadziejom, i blokadzie pomocy dla nas, udało się nam odeprzeć atak nawały rewolucyjnej-plany trzeba było odłożyć na później, tym razem jednak staranniej zająć się kwestią polską…

Okres międzywojenny, to czas powstania kolejnej zbrodniczej ideologii-nazizmu. Na podbudowie talmudycznej idei narodu wybranego i pogardy wobec innych, czerpiąc z faszystowskich wzorców organizacji państwa (z których także korzystała w II RP sanacja, jak i administracja w Stanach), powstała III Rzesza, jej podstawowe zadanie, to dokończenie jednoczenia Europy pod jednym panowaniem oraz być może kontra w stosunku do ZSRR (po śmierci Lenina władzę przejmuje Stalin, który jest bardziej etatystą jak rewolucjonistą-niszczy frakcję rewolucyjną i tworzy dominatę niczym car, być może zaczął grać na własną rękę).
Sprawa Polska będzie jednoczyć dwóch wrogów, być może dostali w tej sprawie instrukcje, a Stalinowi było ich realizowanie na rękę. Kiedy Piłsudski proponuje wojnę prewencyjną przeciwko Hitlerowi, w związku z łamaniem przez niego postanowień traktatu wersalskiego, i nikt nie podejmuje tematu, stało się jasne że traktat ten stał się martwy, a wszystkie jego punkty będą w miarę potrzeby kwestionowane przez zainteresowane strony.

Po przeprowadzeniu „akcji polskiej” wzdłuż terenów pogranicznych przez ZSRR, bez żadnej reakcji ze strony Warszawy, wiadomo że Polska zeszła do biernej obrony i straciła jakąkolwiek incjatywę-późniejsza kaskada błędnych decyzji tylko to potwierdza (odrzucenie sojuszu z Pragą, wejście na Zaolzie, „martwy” sojusz z Paryżem i Londynem, spalenie i wysadzenie kilkuset cerkwi na Kresach w 38r, porzucenie akt wywiadu wojskowego, niewypowiedzenie wojny ZSRR, to objawy degrenalody lub mocnej inflirtacji i działalności osób realizujących odmienne od polskich interesy).
Tym razem okupanci skrupulatnie przystąpili do realizacji niszczenia polskiej woli walki i wolnościowej tradycji. Akcje AB, masowe egzekucje, Katynie i inne znane i nieznane nam fakty–po raz kolejny warstwy świadome i niepokorne zostały wytrzebione. Lata stalinizmu i PRL dołożyły swoje.

W Euroazji mieliśmy dwie potęgi-jedną opartą na ideologii talmudycznej czyli narodowej, drugą na bardziej uniwersalnym, internacjonalistycznym podejściu-w sojuzie ludziom łatwiej jest się identyfikować z państwem, niż takim Holendrom lub Francuzom z III Rzeszą.
Dochodzi do nieuniknionej wojny, ale wynik (poparcie USA) może być tylko jeden-nazizm zrobił swoje, nazizm może odejść (po drodze jeszcze zamarkuje lub faktycznie wymorduje trochę żydowskiej biedoty, by dać pretekst do powstania państwa Izrael–tu też łatwo można zmanipulować dygnitarzami, wystarczy rzucić hasło „żydzi/USA nas zdradzili, zaczeli popierać Stalina-zemścijmy się”).

Po wojnie mamy kadłubową Wielką (już tylko z nazwy) Brytanię, USA powiększają się o terytorium zachodniej Europy, którą rozbudzają gospodarczo planem Marchalla (po co im zgliszcza? kolonie mają przynosić zyski, a nie generować koszty).
Nauczeni doświadczeniem III Rzeszy zachowują pozory państw narodowych, by obywatele sądzili że odbudowują „swój”kraj i byli bardziej wydajni (oraz podatni na manipulację).
Ponieważ nikt na zachodzie nie przeprowadzał akcji AB, trzeba powołać „lewicowe” bojówki, które skutecznie eliminują i zastraszają polityków (Aldo Moro i inni), dodatkowo dług wdzięczności wobec Waszyngtonu oraz zagrożenie ze strony sowietów, pozwala im całkowicie spacyfikować i okupować te posiadłości w białych rękawiczkach.
W pewnym momencie stwierdzono, że nawet Niemcom się należy „państwo” (czyli kadłubek z flagą, hymnem, reprezentacją i krzesłem w ONZ).

Ale idea nadal żywa, nie można tak trzymać ludzi w kłamstwie, więc trwają prace nad Unią Europejską-idea zjednoczenia wszystkich ludzi nadal żywa. Jak mocno ludzie są jednalk wobec niej sceptycznie nastawieni, pokazał jednak przykład eurokonstytucji-mimo że zaczęto od krajów najmocniej zaangażowanych, to negatywny wynik referendum we Francji i Holandii pokazał, że w czasach dobrobytu i spokoju (2004 rok), ludzie nie chcą się sami z siebie pozbywać granic i uprzedzeń (które są sztuczne, irracjonalne i tak naprawdę ich już nie ma…)
Po cichu, pod nazwą Traktatu Lizbońskiego wprowadzono to co miało wejść w eurokonstytucji, a na potrzeby mas trzeba wrócić do koncepcji niepokojów, zagrożenia, wojen i kryzysów… mamy więc zaraz kryzys gospodarczy (2008) i nakręcanie kolejnych zagrożeń.
Politycy krajowi mają wszystkim zochydzić władze państwowe i prowokować kolejne fale niezadowolenia swoimi wypowiedziami i poczynaniami.
Klasy polityczne odchodzą powoli do lamusa, na ich miejsce pojawiają się kolejne ruchy obudzonych, niezadowolonych, społeczne czy apolityczne 🙂to tak jak by księża deklarowali neutralność światopoglądową…

Kolejne propozycje ustaw i umów (CETA; TTIP) mocno ingerujące w wolność i swobody obywatelskie sondują, co można zrobić, by wywołać falę oburzenia społecznego, na której można by osadzić Nowy Porządek.
Kolejne posunięcia i wręcz obraźliwe czy bezczelne deklaracje (np: Brukseli wobec państw grupy wyszehradzkiej) są tym elementem podgrzewania atmosfery… Jednak lata hodowania tłuszczy i posłusznej w swej masie grupy konsumentów doprowadziły do totalnej apatii i bierności politycznej (wynikającej też z poczucia beznadziejności-braku nadzieji i wiary w zmiany).

Na Islandi trwa eksperyment socjologiczny (stąd totalny brak informacji, co tam się tak naprawdę dzieje-poza tym to dosyć specyficzny kraj i ciężko by służył NWO jako dobry przykład dla rządów światowych)
Ciężko powiedzieć jak to wszystko się skończy, bo oni swoich planów nie porzucą, a my mamy do wyboru działać świadomie, lub czekać na kolejną burzę wichrów,. niepotrzebnie przelewaną krew i cierpienia niewinnych osób….

Wygląda na to, że ta bierność to dobra podstawa do rządów silnej ręki, opartych na sprawiedliwym prawie i uczciwym aparacie państwowym.
Bezwzględnej walce z bandytyzmem, ale nie narzucaniu własnej woli uczciwym osobom-poszanowaniu ich wolności.
Bez odnoszenia się wyłącznie do tego co było, ale przede wszystkim do tego co jest.

Demokracja umarła śmiercią naturalną w ostatnich referendach szwajcarskich, i jest już trupem.

Pozostaje jedynie oddać ludziom jak najwięcej władzy nad swoim życiem w ich ręce (niech decydują i ponoszą konsekwencje), a państwo nakierować na obronę ich prawa do życia i wolności, a nie na obronę przed konsekwencjami decyzji , które sami podejmują.
Stworzenie i nadzorowanie transparentnej przestrzeni publiczno-prawnej, gdzie każdy będzie miał takie same prawa, i z tych praw mógł samodzielnie korzystać.
By każda osoba próbująca ograniczać czyjąś swobodę obrywała po łapach, a każdego kto skrzywdzi drugą osobę, spotykała taka krzywda, by nikomu nie przyszło do głowy powtórzyć takiego czynu.

Tego nam najbardziej brakuje-normalności, i o to walczyli nasi przodkowie pod różnokolorowymi sztandarami. O wolność naszą i waszą…