Autorytety…

Nie kwestionuje autorytetów naturalnych, a więc takich, jakich mamy bardzo często pod ręką, którzy posiadają faktyczną wartość dodaną w danej dziedzinie lub społeczności. Znajdujemy ich w rodzinach lub w najbliższym otoczeniu, dzięki temu znamy ich dokładnie takimi, jakimi są, bez żadnej kreacyjnej ściemy. Autorytet to ktoś, kto osiągnął autentyczny sukces w jakiejś dziedzinie zawdzięczając go swoim umiejętnością i sile charakteru, a nie koneksjom, lepszą pozycją wyjściową, lub krzywdzie innych ludzi (np: kapuś)

To ludzie od których warto się czegoś nauczyć, w przeciwieństwie do tych, których jedynie nauczono uczyć, czyli przekazywać cudze osiągnięcia, często nie do końca je rozumiejąc. Przykładem niech będzie tu Wiesława Szymborska, która analizując swój wiersz , będący jednym z zadań na maturze, zdobyła niewiele ponad połowę punktów na niego przewidzianych, widocznie do końca nie wiedziała, co tak naprawdę chciała wyrazić swoim wierszem….Na szczęście inni wiedzieli lepiej 🙂

Nieporozumienie może polegać przez tą nowoczesną definicję autorytetu, i co za tym idzie, promowanie takich a nie innych miernot jako „ekspertów” czy „autorytety”. Ta zmiana znaczeń wyrazów (iście szatańska taktyka) doprowadza do takich nieporozumień, i do tego, że jestem czasem odbierany jako wróg wolności (bo demokracja to wolność według nowomowy), czy jako fantasta, gdy chcę porzucić tą wymyśloną rzeczywistość-to chyba najgorsze uczucie, kiedy proponując byśmy zeszli na ziemię, i zaczeli żyć w realnym świecie, a inni odbierają mnie jakbym im proponował udział w jakiejś nierealnej utopii  😉 

„Autorytety” nam proponowane nie różnią się niczym od takiego Petru, który to dalej nas niestrudzenie przekonywał o bliskiej stabilizacji franka, kiedy w rzeczywistości sam swój dawno przewalutował-to tylko czubek góry lodowej całej masy krętaczy i ludzi pysznych, którzy za garść poklasku i wątpliwej sławy, dzień i noc nam mówią co mamy robić, jak „widzieć” pewne rzeczy, a o ich faktycznym miejscu i statusie świadczy wyłącznie tytuł naukowy, medialność lub plastyczność poglądowa.

90% (albo i więcej) wykładowców z uczelni ekonomicznych nie potrafiłaby poprowadzić warzywniaka bez plajty, prawnicy próbują krzesać przepisy w kotle tradycji i nowoczesności, i dziwią się że wciąż wychodzą im sprzeczności i niedomówienia, i tak można w nieskończonoś, Rektor uniwersytetu, który zrezygnował z tradycyjnej autonomi terenu uczelni, nie mogąc poradzić sobie ze studentami (!), nadal dumnie paradujący w szynszylach, to znak tego rozkładu.

Autorytety ostatecznie pogrzebał najwyższy teolog Benedykt Ostatni, który w swojej encyklice, (teoretycznie bardzo poważnej formie rozpraw teologicznych)  poświęcił się temu, jakże ważnemu dla wszystkich chrześcijan zagadnieniu, czy w szopce bożonarodzeniowej były zwierzęta, czy też nie… W ten oto symboliczny sposób, zamknął on szczęśliwie etap nauczania autorytarnego, i dał nam wszystkim wskazówkę na drogę, by się od wszelakich „ekspertów” trzymać z dala, a już na pewno, nigdy ich słów nie traktować poważnie, lub bezinteresownie, bo srodze się zawieść możemy.

Kiedy większość odwraca głowę i liżąc się po kręgosłupie, zadaje dręczące ich pytanie; „dokąd to zmierza?” niezłośliwie i zgodnie z tym co widzę odpowiadam; „do dupy-jeszcze trochę i sięgniesz tam językiem”, oburzenie liżących wcale mnie nie cieszy, wręcz przeciwnie, chciałbym by wreszcie przestali to robić, ale nie dlatego że ja już przestałem, tylko dlatego że to nie jest wyjście , a spokój jaki przynosi jest złudny. Iść do przodu należy z głową skierowaną naprzód, nie ma innej lepszej do tego pozycji…

Przeglądając portale prawicowe mam wrażenie że oglądam galerie zbrodni i zdrad na narodzie polskim, lewicowe natomiast zajmują się wymyślaniem jak najbardziej dziwnych propozycji, które mają wzburzyć społeczeństwo i konserwatystów, bo za to przecież mają płacone. Jedni zajmują się żydami i agentami, drudzy mniejszościami -większość i Polacy nie istnieją w ich planach, to tylko nieistotne tło, mające ich słuchać i się nie wychylać-tak wygląda polityczna alternatywa dla nas…

Dla nich liczy się tylko to, byś był za tym lub za tym, mamy być zwolennikami jakiejś opcji, odbiera nam się jednak prawo do stworzenia własnej opcji, mamy być nieświadomi i wymęczeni, system i stres robią swoje.

W tym układzie autorytet, czyli ktoś kogo automatycznie słuchamy, to, narzędzie kontroli nad zniewolonymi ludźmi pozbawionymi świadomości-ktoś kto twierdzi że chce z tym walczyć, i używa tych samych narzędzi, jest nie tylko kolejnym oszustem, ale nawet jeśli by miał szczere intencje, to tylko wywiedzie ludzi na rzeź-używanie fałszu w walce z nim, to jak próba oszukania szulera, używając jego znaczonych kart.

Nie da się przelicytować kogoś, kto drukuje dowolnie potrzebną ilość pieniędzy, nie się zagłodzić wsi-chyba że wcześniej się ją doszczętnie ograbi, ale to tylko pozorne zwycięstwo, bo po wsi głód przyjdzie do miasta, a zasobów nikt nie uzupełni, skoro wieś martwa. I tak samo jest i teraz.

Ci którzy zabrali nam wolność, sami dawno ją stracili,..Tkwią w miejscach, w których wydają się nam wrodzy, ale tak naprawdę, oni tak samo czekają na moment wyzwolenia z tego wszystkiego co nas otacza.

Boją się rewanżu i zostania kozłami ofiarnymi, bo znają te koleje losu, które wywyższają i rzucają na pożarcie, stąd ich strach przed jakąkolwiek zmianą, a nasza nieprzejednana postawa wcale w tym nie pomaga

NIe można do nikogo podchodzić jak do wroga, dopóki sam nam się, jako taki świadomie nie przedstawi swoim uczynkiem. Nie można też nikogo prowadzić na bój o wolność, należy po prostu przestać być niewolnikiem…

System nie posiada nic poza nami, i naszymi słabościami, które nie pozwalają się nam wyzwolić, tylko pokonanie swoich ograniczeń, oraz przełamanie bariery strachu nas wszystkich, może przynieść owoce wolności

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s