Prawo naturalne naturalnie

PRAWO NATURALNE JAKO PRAWO PODSTAWOWE (FUNDAMENTALNE)

podobieństwa, a nawet niemalże identyczność prawa naturalnego i bożego, przemawia na korzyść tezy , że są to różne nazwy tego samego. Staram się jednak używać określenia „naturalne”, bo niektórzy jak słyszą „boże”, to jakby ich szatan opętał 🙂 , dla mnie to nazwy, których mogę używać wymiennie. Podmiotem prawa naturalnego może być wyłącznie coś (ktoś) co istnieje, ma swoją świadomość istnienia i potrafi wyraźnie określić swój zakres, odróżnić swoje „ja” od otaczającej go przestrzeni publicznej. Nie da się uważać siebie za samodzielnie istniejący podmiot, jeśli swoją jaźnią nie ogarniamy całego siebie, oznacza to że jesteśmy tylko częścią czegoś większego, musimy być bytem odrębnym i świadomym, (dusza i rozum). Poza istnieniem, świadomość musi mieć zdolność rozumowania, aby mogła przewidywać konsekwencje swoich czynów. No i wreszcie to „rozumne i świadome istnienie” musi być wolne w swym działaniu, bo tylko w ten sposób może ponosić konsekwencje swoich czynów. Osoba zmuszona do czegoś, jest tylko narzędziem w rękach sprawcy, wolność, czy też inaczej wolna wola, to nie tylko swoboda działania, ale i zdolność do działania w ogóle. Tak więc tylko coś co istnieje, ma zdolność do działania i potrafi objąć rozumnie swoje czyny i konsekwencje, może być w pełni podmiotem prawa. Nie jest nim żadne państwo, firma, bank, nie są nim zwierzęta ze względu na brak rozumu, ale na przykład nic nie stoi na przeszkodzie by istniał podmiot prawa naturalnego (bożego)…niematerialny. Obracamy cały czas się w świecie materialnym, namacalnym, ale na logikę, nic nie wyklucza bytu świadomego, rozumnego, i mającego jakikolwiek wpływ na nasz świat (czasoprzestrzeń w której istniejemy), zdolność do reakcji wystarczałaby do uznania go za podmiot prawa (nasze uznanie bądź nie nic nie zmienia w prawdzie obiektywnej, która określa stan faktyczny tego bytu, jedynie odzwierciedla nasz stan wiedzy jako obserwatora). Prawo naturalne jest nieograniczone czasem ani przestrzenią, było długo przed nami, i będzie, jeśli dojdzie do jakiejś katastrofy, również długo po nas, wszędzie, bo nie można wykreślić przestrzeni ( zgodnie z zasadami logiki) gdzie by go nie było,(kwestia jego przestrzegania to odrębna sprawa, jednak wszystkie nasze działania, nieustannie podlegają pod jego osąd, i jeśli je złamiemy, otrzymujemy automatycznie wartość logiczną ‪#‎fałsz‬#) Jest stałe, czyli niezmienne (może być jedynie różnie opisywane, jednak za każdym razem jego istota jest obiektywnie identyczna), i bezwzględne, więc nie tylko niezależne od okoliczności złamania go (intencji, itp) ale i wielkości przewinienia (kradzież garści piasku i miliarda złotych wykazuje ten sam wynik. Mowa oczywiście o wskazaniu faktu zaistnienia przestępstwa, a nie wysokości kary za nie). Można więc przyjąć, że posiada pewne przymioty boskie 🙂 Najkrócej i najprościej można je sformułować (opisać słowami) „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe” , lub „Każdy może robić wszystko co zechce, pod warunkiem że nie czyni swoim działaniem krzywdy drugiemu” Wywodzi się z logicznej zasady, że wszyscy jesteśmy sobie równi, nie da się temu zaprzeczyć, a wszelkie próby podejmowane w tej materii (różnicowanie ze względu na rasę, intelekt, pochodzenie, wychowanie itp, itd) są z góry skazane na niepowodzenie, z powodu fałszywych przesłanek (subiektywnych) leżących u podstaw tego rozumowania, więc wynik obiektywnie zawsze będzie fałszywy. Prawo to jest domyślne i nam wrodzone, nikt nie lubi (nie chce) być krzywdzonym, więc ciężko tu mówić o potrzebie przekonywania ludzi do niego. Jeśli jednak ktoś nie chce go uznawać to nie musi (nie jest to obowiązkowe !) ale w momencie, gdy jego działania skrzywdzą kogoś, to musi spotkać go kara, ze strony tych, co stoją na straży tego prawa (aby poza prawem była zachowana sprawiedliwość). I tu znowu logika rozbija w pył jakiekolwiek próby obrony przed karą, relatywizację krzywdy wyrządzonej poszkodowanemu, lub odmowę uznania jurysdykcji i kary. Jeśli ktoś skrzywdził drugiego, nie może narzekać, że inni krzywdzą go (sądząc i karając) bo sam im dał na to przyzwolenie, postępując tak wobec innego. Wydaje mi się , że to prawo, jest na tyle intuicyjne i nam przyrodzone, że bezwzględnie powinno być naszym fundamentem ładu i porządku społecznego. Pozdrawiam serdecznie

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s