Kanał powszechnie dostępny

 http://natemat.pl/119439,biskupi-karmienie-piersia-moze-rozwijac-niezdrowa-fascynacje-nagoscia-dzieci-powinny-miec-zasloniete-oczy

Warto zajrzeć do artykułu i zapoznać się z komentarzami pod nim. Z samego artykułu dowiemy się więcej szczegółów, a na końcu znajdziemy informację, czarno na białym, że ten cały news jest nieprawdziwy i wyssany z palca. Wśród komentujących są oczywiście osoby które niedoczytały do końca i „jadą” po biskupach ile wlezie, jacy to oni są „głupi”, „nieżyciowi”, „wtrącają” się w nie swoje sprawy. Gdy ktoś im zwróci uwagę na to, że ta informacja jest nieprawdziwa, milkną. Nie tylko nie potrafią odwołać swych oszczerstw ( w tym momencie to były oszczerstwa), ale i nie czują powodu by poczuć się do odpowiedzialności za swoje słowa, i w związku z tym wyrazić żal, przeprosić, no bo o czymś takim jak adekwatne nazwanie tego co się zrobiło (a zrobiło się głupotę), nawet nie myślę, byłoby to wezwanie do samobiczowania się, a coś takiego powinno się robić wyłącznie z własnej incjatywy, a nigdy pod wpływem innych osób, i nikt nie powinien czegoś takiego nikomu proponować. Pojawili się,.obrazili kogoś pochopnie, gdy okazało się że niesłusznie, wzruszyli ramionami i przeszli nad tym do porządku dziennego. Ktoś może mi zarzucić że się czepiam, że to internet, że tak tu jest, że nic nie zmienię, otóż nie, nie do końca tak jest. Internet to genialne narzędzie, które pozwala nam dzielić się z innymi swoimi przemyśleniami i przeżyciami, możemy w łatwy sposób utrzymywać kontakty ze wszystkimi swoimi znajomymi jednocześnie (pod warunkiem oczywiście,że też tu są), poznawać nowych ludzi, dowiadywać się o nowych wydarzeniach, i samemu tworzyć nowe. To świetny kanał informatyczny, ale i propagandowy, poprzez sieć znajomości można rozpowszechniać tak wiadomości, jak i manipulację, oprócz reklam, krążą tu również opinie na temat produktów. Daje on też możliwość, żeby komuś nawrzucać, dać upust swoim negatywnym emocjom, oczernić, zmanipulować. Internet to tylko narzędzie, tak jak młotek, i jak będziemy z niego korzystac, takie będziemy mieli efekty. I widz ąc że ktoś posługuje się nim źle, w sposób krzywdzący innych, (oraz bardzo często samego siebie), nie pozostawajmy obojętni, tak jak widząc kogoś pijanego lub wzburzonego, wymachującego młotkiem, staramy się wtedy powstrzymać go, aby nie zrobił komuś czegoś ( a przy okazji sobie). Nie możemy stać obok i okłamywać się że nas to nie dotyczy, usprawiedliwiać się źle rozumianą tolerancją czy wolnością. Wolność w żadnym wypadku nie pozwala na obrażanie innych, a tolerancja wobec czyiś poglądów nie wymaga od nas tolerowania czyjegoś chamstwa. Stanie obok i „nie wtrącanie się”, to tak samo , jakbyśmy sami, bądź z grupą znajomych byli na basenie (internet) i nie reagowali na załatwianie przez innych, swoich potrzeb w wodzie. To że my nie robimy tego, nie znaczy że skutki do nas nie dojdą, nasza obojętność pogarsza tylko sytuację, i nasz basen coraz bardziej przypomina szambo. To że tak bywa w sieci, i że jest tego aż tyle, nie znaczy że tak musi być. Nie poddawajmy się i nie oddawajmy sieci walkowerem, tak jak niektóre kraje Europy oddały niektóre swoje ulice i dzielnice.
Wracając jeszcze do komentarzy pod tą fałszywką, wśród nich odnaleźć można też takie, w których pada stwierdzenie „to nieważne,że to kłamstwo, bo taka jest prawda” (w domyśle: o biskupach). Ręce opadają. No bo co można napisać o kimś, kto jest tak mocno uprzedzony (do osoby bądź instytucji), że fakty są dla niego nieważne, a jeśli trzeba to nawet kłamstwo będzie dla niego faktem, byleby uzasadniało jego punkt widzenia. Jak mocno trzeba mieć „zadrukowaną” głowę jakąś ideologią, jakim trzeba być fanatykiem, żeby tak postępować. I w tym wypadku, skoro chodzi o biskupów, a więc kościół katolicki , lub wiara w boga, jest dla tej osoby tym uprzedzeniem (być może ocierającym się o nienawiść). Wiec możemy w ciemno założyć na 99% , że osoba ta do wiary w boga „nie potrzebuje hierarchów kościelnych”, lub jest ateistą czyli generalnie wyznaje wiarę w uniwersalne, ponadczasowe wartości humanistyczne (ludzkie). No i tu logicznie dochodzimy do wniosku (wg postawy tych komentatorów) że fałszywe oskarżenia wobec kogoś, mimo że wiemy iż są fałszywe, mówią nam o nim prawdę, jeśli są takie, jaka jest nasza opinia na jego temat. Jeśli chodzi o mnie, to nie tylko nie chciałbym mieć nic wspolnego z tak subiektywną wiarą, lub systemem wartości, ale i nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób można z kimś takim prowadzić dyskusję. Chyba tylko przekrzykiwanie wchodzi w grę. Pozdrawiam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s