Maksymalne kłamstwa minimalnej

Znalezione obrazy dla zapytania pensja minimalna  https://www.polskieradio.pl/42/275/Artykul/1625780,Placa-minimalna-od-przyszlego-roku-wzrosnie-do-2000-zl-Tyle-zaproponowal-rzad

A czy nie mogli by zrobić tak, by państwo poprzez roboty publiczne, dostępne dla każdego chętnego, wpływało na wysokość najniższych uposażeń? Mogło by oferować np 80-100 PLN netto/dzień (nienawidzę tego brutto, którego i tak nikt nigdy nie widział na oczy, a służy jedynie do zamydlania oczu) max 3dni w tygodniu-w końcu to roboty publiczne, nie mogą być traktowane jako stałe źródlo dochodu, a i trzeba dać szanse i czas na poszukanie innej pracy.

W ten sposób ,można by zarobić 1000-1200 PLN/mc i państwo nie musiałoby regulować pensji minimalnej, a właściwie robiłoby to w bardziej uczciwy sposób, wpływając na rynek pracy, a nie za pomocą nakazów.

Gdyby ktoś zastanawiał się skąd państwo ma wziąć pieniądze na te roboty publiczne, od razu rozwiewam jego wątpliwości. Te pieniądze są i wystarczy ich, a nawet jest ich za dużo :). 

Kiedy porównamy ile wydawane jest obecnie na utrzymanie totalnie niepotrzebnych urzędów pracy, i ich „szkolenia”, „aktywizacje” czy niezdające w ogóle rezultatu, a tak naprawde mające negatywny wpływ na rynek pracy”staże” (państwo dopłaca do czyjegoś prywatnego interesu!- to zwykły dumping) oraz na zasiłki MOPSu i jego funkcjonowanie (które w dużej mierze polega na wspomaganiu tych, którzy nie wiążą końca z końcem, w związku z brakiem… pracy!) to wychodzi ponad 37 mld/rok (dane zy 2011r-dzisiaj pewnie o połowe większe, ale będę się tych starszych trzymał, różnicę- a przynajmniej większą jej część przeznaczając na oszczędność budżetową).

Udział średni w tych robotach publicznych to 2 mln osób (mocno przesadzony, bo większość z zarejstrowanych w urzędach widnieje tam ze względu na ubezpieczenie, a pracuje na czarno) to jeśli koszt takiego pracownika zamknie się w kwocie 1300-1500 PLN, to daje nam ok 17 tys rocznie, czyli razem 34 mld r. Pozostałe 3 mld możemy przeznaczyć na zakup jakiś środków trwałych (łopaty,widły, worki, grabie itp), czyli 2,5 tyś gmin razy średnio 1mln = 2,5 mld PLN. Pozostałe 0,5 mld przeznaczymy na zasiłki dla tych naprawdę potrzebujących, co ani ręką,ani nogą nie ruszą, (nie mylić z zasiłkami pielęgnacyjnymi, które są w gesti ZUSu, to całkiem odrębna pula)
600zł x 12 m-cy x 50 tys osób (osobomiesięcy dokładniej, bo nie są to zasiłki stałe a doraźne) wychodzi 360 mln, mamy jeszcze 140mln w rezerwie.

 
Jakie mamy pozytywy z takiego rozporządzenia?
Państwo nie wtrąca się bezpośrednio w stosunki pracodawca-pracownik, nie narzuca pensji minimalnej, ale za pomocą mechanizmów wolnorynkowych wpływa na jej wysokość, oraz zapewnia bezpieczeństwo bytowe swoim obywatelom w sytuacji podbramkowej (pracodawca może legalnie zatrudnić kogoś za 100zł/mc, a pracownik ma stały dostęp do dorywczej pracy publicznej, którą może podjąć z dnia na dzień, zapewnia mu ona przetrwanie, i pozwala na szukanie zadawalającej pracy, bo pracuje tylko 2-3 dni w tygodniu)
Likwiduje patologie w niepotrzebnych nikomu urzędach, poprzez ich likwidacje, ale jednocześnie realizuje nadal ich właściwe cele, które uważane są ważne w kształtowaniu społecznej świadomości, które chociaż są poboczną działalnością państwa (nie po to powstały państwa, i nie jest to cel ich istnienia), nie mogą nie być realizowane, w imię jakiś błędnych ideologi, będących  fałszywymi na dzień dzisiejszy.

 
Wszystkie działania są moralnie uczciwe, nie noszą znamion przymusu ani zobojętnienia systemowego, organizacja państwowa wyraźnie spełnia swoją rolę, wyrównując pozycję słabszego w konfrontacji z mocniejszym, nie naruszając suwerenności tego ostatniego który przecież też jest jego obywatelem, a oferowanie niskich zarobków NIE JEST przestępstwem.

Moją propozycję należy traktować w kategorii systemowej, a więc wysokość stawek zarobków w pracach publicznych powinna być traktowana jako przykładowa, i zależeć od faktycznej potrzeby, oraz nie powinna zbyt ingerować w rynek pracy (nie jest jej celem zastąpienie prywatnych miejsc pracy-państwowymi, a jedynie ucywilizowanie tych pierwszych i zapewnienie poczucia stabilności obywatelom). Gdyby po jej wprowadzeniu, okazało się że 6 mln osób chce skorzystać z tej możliwości, należało by obniżyć stawkę, tak aby nie przekraczać liczby 8-10% osób w wieku produkcyjnym.

Z czasem można się powoli wycofywać, jeśli istnieją ku tamu przesłanki-forma otwarta, czyli stymulacyjna, tego rozwiązania pozwala na to by być elastycznym. Bez żadnych zmian formalnych, może dojść do sytuacji, gdy nikt nie będzie zatrudniony w ten sposób (brak chętnych) lub nagle wskutek potrzeby, zatrudnienie będzie przewyższało szacunki. Tak czy siak, mamy pełną gotowość, a to rozwiązanie nie tylko umacnia fundament swobody obywatela, ale i daje moralne uzasadnienie do karania sprawców przestępstw, odbierając im usprawiedliwienie „zaspokajaniem podstawowych potrzeb”, bo karanie kogoś, kto kradnie z głodu, (braku pracy) jest moralnie wątpliwe.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Maksymalne kłamstwa minimalnej

  1. Na prawdę nie trzeba dzielić włosa na czworo i szukać przesadnie oszczędności na prace publiczne, które są świetnym pomysłem. Wystarczy, że rząd zacznie w końcu realizować swoje prawo do emisji pieniądza, którego na rynku jest ogromny deficyt.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s